niedziela, 4 marca 2018

"Preludium" ;)

Wiosna…
Pierwszy ciepły promyk
rozgrzewa moje serce
Z kącika oka
spływa roztopiona łza szczęścia
Zielona dusza
wyrywa się… by żyć
Paradoks
Moja wiosna…
...przyszła późną jesienią
Zamieszkała ze mną
została na zimę
Niebawem...
Pogłaszczemy razem
puchate kotki na wierzbie
pomachamy Marzannie
przywitamy pierwsze bociany
a potem…
razem poczekamy na lato :)

Grzesiek T




sobota, 2 grudnia 2017



JESIEŃ 2017


Porzucony blog, czas na powrót ;) Ktoś mnie wczoraj zmotywował i z tego miejsca dziękuję tej osobie :) Tym razem nie będę się wracał by uzupełnić brakujące pory roku, było minęło.


„Zielony wiersz” Władysław Broniewski

Ja nie chcę wiele:
Ciebie i zieleń,
i żeby wiatr kołysał
gałęzie drzew,
żebym wiersze pisał
o tym, że…

każdy nerw,
każda chwila samotna,
każdy ból – jakże częsty, jak częsty! –
zwiastuje otchłań,
mówi : nieszczęsny...

ja nie chcę wiele,
ale nie mniej niż wszystko:

Ciebie i zieleń
i żeby listkom
akacji było wietrznie,
i żeby sercu – bezpiecznie,
i żeby kot się bawił firanką
jak umie
żeby siedzieć na jerozolimskim ganku
i nic nie rozumieć.

Pętacki wiersz
sam wiesz, że łżesz,
ale dlaczego tak boli, tak boli?
chyba już nic nie napiszę
w ogromną i groźną ciszę
schodzę powoli

ja nie chcę wiele:
Ciebie i zieleń…







































sobota, 14 stycznia 2017

JESIEŃ 2016

TU

srebrnowłosy anioł
jesienią
chodzi w gumiakach
pod wełnianą chustą
kryje posiwiałe skrzydła
wyciera nosy
zasmarkanym wnukom
drzewom
zdradza sposoby
farbowania liści

często go spotykam
na piaszczystej drodze
na leśnych ścieżkach
z koszem grzybów
albo dzikich jeżyn

wyłania się z mgły
nagle
by za chwilę zniknąć
w szarej ciszy

na powitanie odpowiada
bezzębnym uśmiechem
i spojrzeniem jasnej wody
biegnie za nim kundelek
wydziergany z włóczki
ciepłych wspomnień

białowłosy anioł
mieszka
gdzieś nad jeziorem

Z tomiku „Noc chodzi boso”

Anna Kühn-Cichocka